Powered By Blogger

sobota, 12 marca 2011

Koniec i początek ;]

Od opublikowania ostatniego posta minęło trochę czasu, może więcej niż przewidywałem, ale wystarczająco dużo żeby nazbierało się materiału;P
Rozpocznę od wspomnień z wielkiego szkolnego święta- Dnia Patrona. Dla niezorientowanych patronem mojej szkoły jest Mikołaj Kopernik. Jako że postać niebagatelna to i obchody nadzwyczajne. Jak co roku dyrekcja postanowiła wybrać najbardziej wyróżniające się osoby (w tym moją skromną osobę;P ) i zaangażować je do pokazów artystycznych jak i części oficjalnej. W tamtym roku motywem przewodnim był rok Chopinowski tak więc przedstawialiśmy fakty nawiązujące do Jego twórczości( Co to do cholery ma wspólnego z Kopernikiem??). W tym roku postanowiono, że głównym wątkiem będzie nasze rodzinne miasto czyli Konin i rzeczy z nim związane.
Ale przewińmy to trochę.
Było dużo tańca, śpiewu i ogólnych bzdet tego pokroju. Wspomnienia o ludności żydowskiej i naszym kochanym Karolu z dworca xD
Jako że pełnię służbę akustyka wraz z mym kolegą ( Pozdro Góral;P) to mieliśmy najwięcej roboty. Powiem, że sprzęt nie jest najwyższej jakości a jeszcze nieumiejętne posługiwanie się nim (występujący) doprowadzało do ciągłych sprzężeń i zwarć, a co za tym idzie szlag nas trafiał.
Obchody trwały 2 dni(Dla nauczycieli/gości oraz uczniów) tak więc mieliśmy sporo roboty ale też spory ubaw;P Zabawa naklejkami w kształcie liter wbrew pozorom jest ponadczasowa;D (Po fotorelacje zapraszam tutaj ; http://colorgeeklife.blogspot.com/2011/03/reportaze-reportaze-i-tylko-reportaze.html )
Wydawałoby się że 2 tygodnie przygotowań, będą się ciągnąć w nieskończoność a tu przyszedł czas w którym trzeba wrócić na lekcje;/
Na szczęście z odsieczą przyszedł bal karnawałowy dla dzieci ze szkoły podstawowej;D
Tak oto w zeszły piątek odbyło się honorowe oddawanie krwi( w którym z racji wieku niestety nie mogłem uczestniczyc;/) a później miała się zacząć "impreza";]
Początkowo humor nie dopisywał, z powodu problemów ze sprzętem ("Mikrofon się zepsuł!"). Ale po godzinie naprawy metodą prób i błędów daliśmy sobie spokój xD
Impreza rozpoczęła się punktualnie o 13 i wraz z Kamilem puściliśmy muzykę i (jak to my) mieliśmy na wszystko wyebane;]
Po pewnym czasie (ok 30 min xD) nawiązaliśmy bliższe kontakty z jakże miłymi koleżankami z klasy I Tg;]
Zaczynało się niewinnie od przynoszenia ciastek i kawy (tzw. dokarmiania nas) ale później to już siedziały z nami mając za nic swoje obowiązki;D Dla sprostowania dodam że były animatorkami.
Oczywiście co to byłby za dzień bez porządnej beki xD Zaczynając od kursu makareny dla dzieciaków  a kończąc na karaoke;]
Chyba już nic więcej nie mogę napisać oprócz pozdrowień dla Oli, Alicji, Marty i paru innych osób z tamtego dnia;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz